Rzeczpospolita Polska czy Konserwatorsko - Policyjna ?

W wyniku naszej interwencji zapadła decyzja o zaprzestaniu gromadzenia dokumentów przez Komendę Wojewódzką Policji

 

Jak zapewne wiecie 8 lutego 2018 roku Generalny Konserwator Zabytków pani Magdalena Gawin, podpisała z Komendantem Głównym Policji umowę o współpracy w zakresie zapobiegania i zwalczania przestępstw przeciwko zabytkom. W umowie tej widnieje paragraf, w którym strony zobowiązują się do wymiany informacji, które mogą posłużyć do osiągnięcia celu, jakim jest ochrona zabytków. Na pierwszy rzut oka nie ma powodu, aby takie porozumienie kwestionować, gdyż każdemu obywatelowi powinno zależeć na tym, aby dziedzictwo kulturowe Polski było dobrze chronione. Problem w tym, że diabeł tkwi w szczegółach, a w polskiej rzeczywistości, w interpretacjach.

W naszym pięknym kraju uchwala się prawo, ale o tym, jak ono będzie rozumiane, decyduje urzędnik, który stoi ponad Konstytucją, Sejmem RP, prezydentem oraz ministrem. W Polsce najważniejszym dokumentem jest umowa pomiędzy dwoma urzędnikami i to nawet niekoniecznie pisemna. Można też umówić się na telefon, o czym już wcześniej informowaliśmy w sprawie dotyczącej wstrzymania wydawania pozwoleń na poszukiwania, które, nawiasem mówiąc, w wielu WKZetach do tej pory są nadal wstrzymane!

Kończąc mój przydługawy wstęp, przejdę do rzeczy. Od jakiegoś czasu docierały do Polskiego Związku Eksploratorów informacje, że poszczególne WKZ przekazują policji informacje o wydanych pozwoleniach na poszukiwania, a nawet o odmowach ich wydania z danymi osobowymi wnioskodawców oraz właścicieli terenów, na których te poszukiwania miały się odbywać. Uznaliśmy, że takie działania są niezgodne z prawem, gdyż policja nie jest stroną w postępowaniu administracyjnym. Nie powiadamia się przecież policji, gdy występujemy do urzędu z wnioskiem o budowę domu, montaż szamba czy wykopanie studni. Takie działania stoją w sprzeczności z Kodeksem Postępowania Administracyjnego, który jest aktem prawnym wyższego rzędu i stoi wyżej niż jakaś umowa między urzędnikami! Co więcej, takie postępowanie jest niezgodne z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych, które obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej!

W związku z powyższym wystąpiliśmy w trybie dostępu do informacji publicznej do wszystkich WKZetów w Polsce oraz ich delegatur z zapytaniem, czy przekazują policji dane wrażliwe wnioskodawców, w jakim celu, na jakiej podstawie oraz ile takich informacji zostało przekazanych ? Po uzyskaniu odpowiedzi zwróciliśmy się do policji w jednym z województw o wyjaśnienia w tej sprawie. Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu ustosunkowała się do naszego pisma i w skrócie uznała, iż działania WKZ i policji w kwestii zbierania danych osobowych poszukiwaczy nie narusza RODO to, cytuję: (…) z uwagi na fakt,że w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, regulującego ten obszar współpracy pomiędzy organami brak jest jednoznacznej przesłanki do przekazywania ww. pozwoleń na poszukiwania zabytków w ramach tej współpracy, podjęto w KWP z siedzibą w Radomiu decyzję o zaprzestaniu gromadzenia przedmiotowych dokumentów. Dokumenty, które już zostały przekazane do KWP z siedzibą w Radomiu zostaną komisyjnie zniszczone lub zwrócone do MWKZ /Mazowiecki Wojewódzki konserwator Zabytków/ koniec cytatu.

 

Jako obywatel Rzeczpospolitej Polskiej zadaję sobie pytanie, w jakim kraju żyjemy ? Bo tu już nie chodzi nawet o prawa do uprawiania hobby i innych zainteresowań, ale sprawa dotyczy praw obywatelskich, których gwarancję mamy zawartą w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej!

Nie mam ochoty wchodzić na płaszczyznę sporu politycznego, ale im bardziej drążymy temat, tym mocniej utwierdzamy się w przekonaniu, że tym krajem rządzą urzędnicy średniego szczebla, a politycy tylko sprawują władzę. Nie o to chyba chodziło…

 

Zachęcam do zapoznania się z obszernym raportem sporządzonym przez Pełnomocnika ds. Informacji Publicznej i Komunikacji PZE Joannę Kaferską-Kowalczyk dotyczącym działań interwencyjnych związku w sprawie łamania RODO poprzez niezgodne z prawem, w naszej opinii, tworzenie baz danych detektorystów chcących działać legalnie, a których prawa obywatelskie w tym przypadku zostały naruszone.

Jednocześnie apeluję do wszystkich pokrzywdzonych, aby zgłaszali się do nas i nadsyłali nam takie decyzje administracyjne, w których zawarta jest adnotacja o powiadomieniu policji. Będziemy chcieli wystąpić na drogę prawną przeciwko takim praktykom. Pozyskanie takich informacji jest dla nas bardzo istotne, a wręcz niezbędne.

 

W imieniu Polskiego Związku Eksploratorów

Prezes Zarządu

Jacek Wielgus

 

Więcej informacji w raporcie poniżej...