Trzy lata PZE

Drodzy Przyjaciele

 

          Dziś mijają trzy lata od spotkania środowisk poszukiwawczych, którego wynikiem było powołanie do życia Polskiego Związku Eksploratorów. 
18 listopada 2017 roku w Gnieźnie spotkali się ci, którzy zareagowali sprzeciwem wobec bezprawnego zaostrzenia przepisów dotyczących poszukiwaczy. Kilkadziesiąt osób z terenu całej Polski powołało do życia organizację, która stoi na straży praw poszukiwaczy i jest ich reprezentacją w rozmowach z organami władzy państwowej oraz walczy o nich w sądach!
Rocznica to doskonała okazja do podsumowania dotychczasowej działalności organizacji. Podsumowanie rozpoczniemy od spraw wewnętrznych związku.
PZE rozpoczynało swoje istnienie od trzech stowarzyszeń w fazie procedury sądowej, by zaraz po rejestracji dołączyły inne stowarzyszenia i fundacje. Tak tez się stało i w maju 2018 roku, podczas pierwszego zebrania walnego związku dołączyło kilkanaście organizacji. Dziś jest ich prawie pięćdziesiąt! W wakacje 2018 roku rozpoczęliśmy przyjmowanie poszukiwaczy niezrzeszonych w szeregi PZE. Dziś wraz z członkami stowarzyszeń to prawie pięciotysięczna armia wspierająca działania związku. 
      Członkowie PZE nie są przypadkową zbieraniną amatorów, jak próbują przedstawiać poszukiwaczy nasi przeciwnicy. Wszyscy przeszli szkolenia z zakresu wstępu do archeologii, zasad postępowania w przypadku znalezienia materiałów niebezpiecznych, prawa i procedur administracyjnych w zakresie uzyskiwania zgód na poszukiwania oraz dobrych zasad zachowania w lesie.
Wiedząc, że zmiana przepisów nie nastąpi z dnia na dzień, podjęliśmy działania lobbingowe i edukacyjne ukierunkowane na organizacje i osoby wpływowe.
Nawiązaliśmy kontakt praktycznie ze wszystkimi środowiskami politycznymi w Polsce. Gościliśmy kilkukrotnie w Kancelarii Premiera Rady Ministrów oraz w Kancelarii Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz innych ministerstwach.
Przedstawialiśmy tam problemy środowiska eksploratorów i tłumaczyliśmy nasz punkt widzenia działania przepisów prawa i wskazaliśmy nieprawidłowości, do jakich dochodzi w tej dziedzinie.
      Z początkiem 2020 roku ruszył zespół parlamentarny do spraw poszukiwaczy założony przez koło parlamentarne Konfederacji, gdzie  zaproszono środowiska eksploracyjne. W trakcie prac zespołu doprowadziliśmy do swoistego przesłuchania przedstawicieli Komendy Głównej Policji i obnażyliśmy patologię w jej działaniach. Zespół parlamentarny korzystał z materiałów zebranych przez Polski Związek Eksploratorów.
W ramach wspomnianego zespołu poruszyliśmy również problem tworzenia nielegalnych baz danych poszukiwaczy tworzonych przez Policję wraz z wojewódzkimi konserwatorami zabytków. Na prośbę przewodniczącego zespołu przygotowaliśmy również listę innych zagadnień skierowanych do Policji. Niestety ten ani inne tematy proponowane przez nas nie zainteresowały zespołu parlamentarnego. Nie doszło również do zapowiadanego drugiego spotkania z przedstawicielami KGP, pomimo iż był czas, gdzie zluzowano obostrzenia covidowe. Inne zespoły pracowały, nawet ten dotyczący nordic walking. Z niezrozumiałych dla nas powodów nie doszło również do złożenia przez Grzegorza Brauna zapowiadanego zawiadomienia do Prokuratury Krajowej w sprawie nadużyć Policji w stosunku do poszukiwaczy. Za to po wielu miesiącach bezczynności „zajęto się” znanym od lat raportem Najwyższej Izby Kontroli nic niewnoszącym do sprawy poszukiwaczy ale za to nośnym politycznie. Pomysłodawcy tych działań nie zadali sobie nawet trudu sprawdzenia, czy zalecenia pokontrolne NIK w sprawach tam poruszanych zostały wykonane…
        Ze względu na ukierunkowany politycznie charakter prac zespołu parlamentarnego i apolityczny charakter PZE zdecydowaliśmy się na jego opuszczenie, o czym poinformowaliśmy przewodniczącego zespołu pisemnie. Jednocześnie zadeklarowaliśmy wszelaką pomoc merytoryczną.
Polski Związek Eksploratorów nie uniknął również potknięć zwłaszcza w swojej polityce wewnętrznej. Naszą najsłabszą stroną była dotąd polityka informacyjna. W tym zakresie poczyniliśmy pewne kroki i zintensyfikowaliśmy działanie kanału PZE News na czele, którego stanął Paweł Kozłowski. 
W ostatnim roku zaangażowaliśmy do współpracy więcej prawników z różnych dziedzin w tym oprócz specjalistów karnistów, ale również konstytucjonalistę, który pomaga nam w tworzeniu nowych przepisów, ale też co istotniejsze w rozumieniu proponowanych zapisów. Uwierzcie, że język prawniczy to swoisty dialekt.
         Niestety nasi prawnicy przez ostatni rok mieli co robić. Pomimo pandemii organy ścigania nie odpuszczały w nękaniu środowiska. Tym razem uderzono głównie w prywatne kolekcje, ale próbowano również zastraszyć środowisko łapiąc poszukiwaczy, nawet we własnych ogródkach. Oczywiście wszystkie sprawy jak dotąd wygraliśmy. 
Nie obyło się również bez wpadek naszych partnerów w rozmowach, którzy są również atakowani ze strony przeciwników zmian. Taką wpadką było opublikowanie propozycji zmian ustawy z dopiskami chyba samego diabła, co było wodą na młyn dla naszych etatowych hejterów, których pozostała na szczęście już tylko garstka.
      Rok 2020 jest wyjątkowym pod wieloma względami. Pandemia narobiła wielkiego bałaganu w życiu każdego z nas. Sparaliżowała życie społeczne i zamknęła przed nami wiele możliwości działań. 
Człowiek ma zdolności adaptacyjne, a tym bardziej prężny zespół ludzi zdeterminowanych do działania. Pandemia przyniosła zmiany w dziedzinie niektórych procedur administracyjnych i to, co wydawało się dotychczas melodią przyszłości można było realizować natychmiast. Z początkiem pandemii przeniesiono wszelaką papierologię do sieci, a urzędy zostały zmuszone do pracy online. Jedni wykorzystują pandemię jako wymówkę do nic nierobienia, a my wykorzystaliśmy ją do intensyfikacji działań. „Zamrożenie” aktywności wielu urzędów utworzyło swoiste okienko pogodowe na ruszenie prac zespołu konsultacyjnego przy Departamencie Ochrony Zabytków w MKIDN. Przyczynił się do tego również powrót do pracy, jedynej kompetentnej i zdeterminowanej do wprowadzenia zmian osoby, czyli dyrektora DOZ dr hab. Katarzyny Zalasińskiej.
Zespół konsultacyjny zaczął pracować zdalnie, co z kolei pozwoliło zintensyfikować prace, gdyż zaczęliśmy się spotykać regularnie raz w tygodniu.            Dziś jesteśmy o wiele dalej ale pracy przybywa. Trzy lata temu nie zdawaliśmy sobie sprawy z ogromu pracy, jaka będzie przed nami. 
Wydawałoby się, jak twierdzą demagodzy, że to kwestia jednego zapisu w ustawie, czyli zniesienia penalizacji. To wydaje się już dziś przesądzone ale nam chodzi o coś więcej. Chcemy aby poszukiwacz zaistniał w systemie prawnym jako jego pełnoprawny uczestnik. By poszukiwacz mógł korzystać ze wszelakich udogodnień jakie przysługują osobom zaangażowanym społecznie. Żeby był doceniany za swój wkład w życie kulturalne społeczeństwa. Aby państwo go doceniło i opiekowało się jako czynnikiem pogłębiającym świadomość kulturową. Staramy się o to by poszukiwacze mogli chwalić się swymi kolekcjami bez obawy o zagrożenie ze strony organów ścigania. Wreszcie by państwo poprzez system nagród nagradzało poszukiwaczy za ich ważne dla nauki odkrycia!
        Rozmowy nie są łatwe i w trakcie ich trwania dochodzi również do nieporozumień. Przeciwników zmian jest sporo i to nie tylko po stronie archeobetonu, archeobiznesu i powiązanych z nimi niektórymi urzędnikami. Pomimo tego konsekwentnie idziemy do przodu i zmiany wydają się być nieuniknione. Wreszcie dociera to coraz szerzej do wszystkich. Sytuacja w urzędach konserwatorskich daleka jest od ideału ale wiele z panujących w nich złych praktyk udało się już pokonać. Coraz więcej urzędników potrafi zdecydować, co jest zabytkiem, a co nim nie jest, dzięki czemu wiele znalezisk wraca do poszukiwaczy. Lepiej układa się też współpraca poszukiwaczy w Lasach Państwowych i coraz więcej nadleśnictw wydaje zgody na poszukiwania.
      Bieżący rok jest również okresem konsolidacji środowiska nie tylko wokół problemu zmiany przepisów ale co równie ważne w sprawach kreowania pozytywnego wizerunku poszukiwacza. 
Przełamaliśmy barierę nieufności i podjęliśmy skoordynowane działania w tej kwestii wraz z Magazynem Odkrywca, Misją Skarb, portalami Archeolog.pl, Z Dziennika Odkrywcy, Zwiadowca Historii i Undeground Passion. 
Organizacje tworzące Polski Związek Eksploratorów pomimo pandemii organizowały mnóstwo świetnie przygotowanych akcji poszukiwawczych, zlotów, wystaw, a także innych działań ukierunkowanych na pomoc potrzebującym. 
        W imieniu Polskiego Związku Eksploratorów dziękuję wszystkim naszym członkom za wsparcie w walce o lepszą przyszłość! To dzięki Wam tworzymy siłę, która determinuje do działania. 
Byłoby nietaktem nie wspomnieć w podsumowaniu roku osoby zaangażowane w biuro Polskiego Związku Eksploratorów. W pierwszej kolejności pragnę podziękować Paniom. Walczącej na pierwszej linii frontu Joannie Kaferskiej-Kowalczyk, której nienawidzą chyba wszystkie WKZy w kraju, Joannie Garbaciak szefowej zespołu informacyjnego, Patrycji Hołubiec dzielnie asystującej zarządowi i Kasi Hasiak za konsultacje archeologiczne i inne działania w tle. Dziękuję Pawłowi Kozłowskiemu za rozwijanie strony medialnej PZE. Dziękuję wszystkim innym osobom, które czynnie pomagały w pracach Związku. Wreszcie kolegom z zarządu Związku: Piotrowi, Radkowi, Robertowi i Darkowi, którzy wzięli na siebie obowiązek kierowania tak dużą organizacją.
Nie dajmy się podzielić. 
Przed nami najtrudniejsze boje! 


Jacek Wielgus